Udar krwotoczny (ok. 1/5 przypadków udaru) powstaje w wyniku pęknięcia ściany tętnicy mózgowej i wylania się krwi poza naczynie (potocznie: wylew ), wskutek czego krew nie dociera do tkanki mózgowej w obszarze zaopatrywanym przez pękniętą tętnicę. Krew wydostająca się z uszkodzonego naczynia niszczy okoliczną tkankę nerwową i
Jak rozpoznać alkoholika po twarzy, czyli skąd bierze się opuchlizna po alkoholu Alkoholizm to uzależnienie, które silnie wpływa na zdrowie i zachowanie człowieka. Wiele zależy od dawki alkoholu i długości nałogu. Pogorszenie kondycji zdrowotnej to jeden z objawów choroby alkoholowej. Na pierwszy rzut oka widoczne są również zmiany na twarzy alkoholika. Opuchlizna, rumień, czy szara i matowa cera to częste cechy wyglądu osoby uzależnionej od alkoholu. Sprawdź, jakie jest oddziaływanie alkoholu na wygląd człowieka i co powoduje zbyt duża ilość alkoholu we krwi. Objawy alkoholizmu na twarzyCharakterystyczny wygląd alkoholikaDlaczego alkoholik puchnie na twarzy Objawy alkoholizmu na twarzy Symptomy choroby alkoholowej są czasem trudne do zauważenia. Uzależnienie często zaczyna się od sporadycznego picia. Niektórzy spożywają płyn etylowy w samotności, aby nikt nie dowiedział się o problemie. Warto pamiętać, że szkodliwy jest każdy trunek bez względu na jego rodzaj oraz ilość. Najtrudniej dostrzec zmiany wewnętrzne, ponieważ organizm słabnie z czasem. Objawy uzależnienia łatwiej natomiast zauważyć patrząc na nałogowca. Zmiana wyglądu twarzy pijaka rzuca się mocno w oczy, szczególnie jeśli chodzi o rysy twarzy alkoholika. Na kilka cech warto zwracać uwagę. Spostrzegawczość może spowodować, że uda się komuś pomóc w leczeniu alkoholizmu szybciej. Jak rozpoznać twarz alkoholiczki lub alkoholika: opuchnięcie twarzy po alkoholu – przyczyną opuchlizny są powiększone naczynia krwionośne, których struktura ulega osłabieniu przez nadmierne picie skóry – alkohol silnie wysusza skórę, powoduje, że jest silniej narażona na infekcje i stany zapalne, które decydują o jej jakości i wyglądzie i bardziej widoczne zmarszczki – regularne spożywanie alkoholu sprawia, że produkcja kolagenu zmniejsza się, co przyspiesza procesy wywołane przez wolne rodniki, a tym samym twarz po alkoholu – czerwona twarz alkoholika jest spowodowana przez pękanie naczyń krwionośnych, wskutek czego na buzi osoby uzależnionej można dostrzec rumień szczególnie w okolicy nosa i matowa cera – alkohol powoduje, ze organizm się odwadnia (1 litr piwa doprowadza do utraty 1400 ml płynów), dlatego też zmiany szczególnie blisko oczu alkoholika są widoczne w formie sińców lub cieni. Nadmierne spożywanie alkoholu negatywnie wpływa na przyswajanie składników odżywczych – dotyczy to przede wszystkim witam A i C. Skóra jest przez to narażona na zanieczyszczenia i działanie promieni słonecznych. Ciało jest odwodnione, osłabione i narażone na stałe zmiany w wyglądzie. Jednym z podstawowych składników trunków alkoholowych jest cukier. Wiele zmian na twarzy jest szczególnie charakterystycznych dla wieloletnich alkoholików. Do takich zmian można zaliczyć chociażby czerwono – siny, kalafiorowaty nos alkoholika. Jest to szczególny rodzaj opuchlizny, spowodowany rozszerzeniem się naczyń krwionośnych w okolicach nosa. Pamiętajmy również, że sama opuchlizna zwiastować może również uszkodzenie narządów wewnętrznych, jak wątroba – czy nerki. Jego przesadna ilość wywołuje zmiany w kodzie DNA oraz powoduje starzenie się tkanek i komórek. Zmiany na twarzy u alkoholika powodują, że człowiek wygląda na starszego i bardziej zmęczonego niż w rzeczywistości. Przeczytaj także i zobacz: Jak wygląda twarz dziecka alkoholika? – zespół fas Charakterystyczny wygląd alkoholika Negatywny wpływ alkoholu na zdrowie kojarzy się głównie ze stanem organów wewnętrznych, schorzeniami i chorobami przewlekłymi. Niektóre zmiany dotyczą jednak również wyglądu zewnętrznego. Opuchlizna twarzy po alkoholu, rumień czy fioletowe cienie to jedne z charakterystycznych zmian. Osoba uzależniona naraża całe ciało na negatywne działanie trunków. Każdy kieliszek to dodatkowe kalorie. Zbyt duża ilość cukru powoduje nadprodukcję próchnicy, co negatywnie wpływa na zęby. Włosy i paznokcie stają się łamliwe i wysuszone. Cera staje się matowa, a twarz wygląda na bardziej zmęczoną. Problem z alkoholem wzmaga negatywne zmiany skórne, naraża na łuszczycę i często przyczynia się do powstawania zmian trądzikowych. Waga może rosnąć lub zmniejszać się w zależności od diety i nawyków żywieniowych. Ta zewnętrzna “metamorfoza” po latach picia jest jednak odwracalna. Pomóc może wyłącznie abstynencja i trzeźwość, lecz na poprawę wygląd trzeba trochę poczekać. Nos alkoholowy Nos alkoholowy to choroba skóry, która często charakteryzuje się obrzękiem, zaczerwienieniem i nierównościami występującymi na powierzchni nosa. Chociaż ten wygląd jest często nazywany nosem alkoholowym lub nosem pijaka, w rzeczywistości jest to choroba skóry. Wywodzi się od schorzenia trądziku. Przewlekłe zapalenie powoduje pękanie naczyń krwionośnych i krosty na nosie lub wokół nosa, nadając mu czerwony, opuchnięty i nierówny wygląd. Dlaczego alkoholik puchnie na twarzy Z powodu uzależnienia tolerancja na alkohol stale rośnie. Osoby uzależnione zatruwają swój organizm przez nadużywanie płynu etylowego. Opuchlizna na twarzy po alkoholu jest wywołana przez powiększanie się naczynek krwionośnych. Charakterystyczne zaczerwienienie nosa i tak zwane pajączki na policzkach to norma. Alkoholicy często tego nie zauważają, ponieważ są przyzwyczajeni do swojego wyglądu i skupiają uwagę przede wszystkim na nadużywaniu alkoholu. Opuchlizna znika w momencie, gdy w organizmie nie ma już alkoholu, a stan naczyń krwionośnych powraca do normy. W przypadku osób, które są w stałym ciągu i nie potrafią odstawić płynu etylowego, nie ma możliwości, aby wygląd twarzy uległ zmianie.Czy zmiany w mózgu po udarze są odwracalne? Prawie ¼ pacjentów po udarze niedokrwiennym mózgu powraca do wszystkich aktywności prowadzonych przed chorobą. Czasami zdarza się także, że objawy udaru ustępują samoistnie – wtedy mowa o tzw. TIA, czyli mikro udarze. Udar mózgu – rokowania. Ryzyko śmierci po udarze.
Kawa jest zdrowa, a kolejne badania pokazują, że może chronić przed udarem, chorobami serca, a nawet wspierać nasz mikrobiom jelitowy i zapobiegać cukrzycy typu 2 czy dnie moczanowej. Ile kaw można wypić w ciągu dnia i z czym absolutnie nie wolno jej łączyć? Naukowcy znają odpowiedzi na te pytania. Zobacz film: "Picie kawy znacznie wydłuża życie. Zmniejsza także ryzyko udaru mózgu oraz zawału serca" spis treści 1. Ile kawy można wypijać w ciągu dnia? 2. Kawa i leki - zakazane połączenie 1. Ile kawy można wypijać w ciągu dnia? Filiżanka małej czarnej daje nie tylko efekt pobudzenia o poranku. Badacze na przestrzeni lat dowiedli, że regularne picie kawy daje szereg korzyści naszemu zdrowiu. Teraz udało się im także ustalić, jaka ilość kawy wpływa na konkretny organ, układ oraz czy minimalizuje ryzyko wystąpienia schorzenia. - Myślenie, że kawa szkodzi, na szczęście powoli odchodzi do lamusa. Badania pokazują, że kawa nie wpływa negatywnie na zdrowie – ani przy regularnym piciu nie podnosi ciśnienia, ani nie wypłukuje różnych witamin i mikroelementów, ani nie działa odwadniająco na organizm – podkreśla w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyczka z MajAcademy, Karolina Lubas. Na łamach "JAMA Internal Medicine" ukazało się badanie dowodzące, że każda dodatkowa filiżanka kawy w ciągu dnia obniża ryzyko jakichkolwiek zaburzeń rytmu serca o 3 proc. To ile pić? Jedna filiżanka, w której znajduje się 100 mg kofeiny, blokuje tymczasowo działanie adenozyny. Ten tzw. pośredni antagonista wapnia, który reguluje pracę serca, odpowiada za uczucie senności. To jednak nie wszystko – badanie, które ukazało się na łamach "Gut" już w latach 90. wykazało, że niemal 30 proc. osób pijących rano kawę, zaobserwowało poprawę perystaltyki jelit. Badacze spekuluję, że kofeina i inne substancje zawarte w kawie mogą wpływać na uwalnianie hormonów odpowiedzialnych za trawienie. - Kawa ma właściwości pobudzające perystaltykę jelit i dietetycy zalecają ją przy zaparciach – przyznaje ekspertka. Inne badanie wskazywało także na związki regularnego picia kawy z poprawą stanu mikrobioty jelitowej. - Mikrobiom jelitowy i to co na niego wpływa, to bardzo szeroki temat, który trudno sprowadzić tylko do kawy, ale faktycznie kawa ze względu zwłaszcza na polifenole może pozytywnie oddziaływać na florę bakteryjną w jelitach – przyznaje dietetyczka. Dwie filiżanki kawy dziennie? Badacze z University of Colorado dowiedli, że wypijanie dwóch filiżanek kawy dziennie zmniejsza ryzyko niewydolności serca aż o 30 proc. Zdaniem badaczy ma to prawdopodobnie związek z pozytywnym wpływem kofeiny na wrażliwość na insulinę oraz na gospodarkę wodną organizmu. Trzy filiżanki kawy - zgodnie z opublikowanymi na łamach "European Journal of Preventive Cardiology" wynikami badań przeprowadzonych na około pół miliona Brytyjczyków - mogą być zbawienne. Dlaczego? Naukowcy przekonują, że taka ilość kawy może zmniejszać ryzyko udaru mózgu aż o 21 proc., a także obniża ryzyko zgonu z powodu jakiejkolwiek choroby układu-sercowo naczyniowego o 17 proc. Co więcej, kawa ma też w znaczący sposób obniżać ryzyko choroby Parkinsona – aż o 28 proc. - Polifenole mają działanie antyoksydacyjne. Opiera się ono na ochronie przed wolnymi rodnikami, które uszkadzają naczynia krwionośne czy komórki w ogóle – tłumaczy dietetyczka i dodaje: - Kawa poprawia ukrwienie w mózgu i sama poprawa krążenia ma pozytywny wpływ na układ nerwowy i tłumaczy ochronę przed chorobami neurodegeneracyjnymi. Cztery filiżanki. Jedno z najnowszych badań dowodzi, że wypijanie czterech kaw dziennie zmniejsza o 19 proc. ryzyko wystąpienia niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby (NAFLD). A ta jest zarówno w Polsce, jak i na świecie coraz bardziej powszechnym problemem, związanym z niewłaściwym stylem życia i dietą. Taka ilość kawy ma też, zdaniem dietetyczki Helen Bond, ma dostarczać ponad połowę zalecanej dziennej dawki potasu. - Mikroelementy i witaminy w kawie? Owszem, podobnie jak w herbacie, ale na pewno żadnego z tych napojów nie postrzegałabym jako źródła witamin – studzi entuzjazm Karolina Lubas. Pięć filiżanek kawy zapobiega cukrzycy typu 2? Tak twierdzą naukowcy z Instytutu w Szwecji, których badania wskazują, że osoby pijące pięć filiżanek mają niemal o 30 proc. niższe ryzyko choroby niż ci, którzy kawy nie piją w ogóle. Sześć filiżanek - naukowcy z Boston University w ramach projektu Health Physicians Follow-Up przekonują, że u mężczyzn spożywających aż sześć filiżanek dziennie prawdopodobieństwo zachorowania na dnę moczanową było o 59 proc. mniejsze niż u tych, którzy nie pili kawy. Ile zatem kaw dziennie można zatem pić? - Mówi się o dwóch, trzech filiżankach kawy na dzień, choć spotkałam się z opiniami, że można pić nawet pięć. Jednak tutaj zachowałabym ostrożność, zwłaszcza jeśli lubimy pić mocną kawę – ostrzega ekspertka. 2. Kawa i leki - zakazane połączenie Niektóre z badań wskazywały na ryzyko podnoszenia poziomu cholesterolu we krwi u kawoszy. Wnioski jednak nie są jednoznaczne, a sami badacze przyznają, że może mieć to związek ze sposobem przygotowania kawy. Zatem wyłącznie mała czarna zamiast dużej latte? Niekoniecznie. - Cukier eliminujemy z kawy na pewno, a mleko? To zależy, nie każdy lubi pić kawę bez mleka, choć jeśli np. chorujemy na insulinooporność, to bezwzględnie nie używamy mleka, bowiem podwyższa poziom insuliny, podobnie jak posiłek. Zabielana kawa w przypadku tej grupy pacjentów ewentualnie może być pita bezpośrednio po posiłku – tłumaczy ekspertka. Dietetyczka przyznaje, że jeśli miałaby doszukiwać się w kawie ewentualnego negatywnego wpływu na zdrowie, to zwróciłaby uwagę na to, z czym łączymy jej picie. - O negatywnym wpływie kawy możemy mówić właściwie niemal wyłącznie w przypadku interakcji z lekami. Zawsze przestrzegam, że jeśli ktoś chce się napić kawy, to musi pamiętać o co najmniej godzinnym odstępie pomiędzy kawą a lekami. Właściwie tylko to w kontekście leków kawa może wpłynąć negatywnie na zdrowie – mówi Karolina Lubas. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Rekomendowane przez naszych ekspertów polecamy
Dr Lars Møller: Badania wykazały mniejsze ryzyko wystąpienia zdarzeń niedokrwiennych, tj. chorób serca, udaru mózgu oraz cukrzycy typu 2, wśród osób w średnim wieku i starszych, pijących niewielkie i umiarkowane ilości czerwonego wina. Jednak szkodliwe działanie alkoholu znacznie przewyższa potencjalne korzyści ochronne.
Zgodnie ze swoją misją, Redakcja dokłada wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne treści medyczne poparte najnowszą wiedzą naukową. Dodatkowe oznaczenie "Sprawdzona treść" wskazuje, że dany artykuł został zweryfikowany przez lekarza lub bezpośrednio przez niego napisany. Taka dwustopniowa weryfikacja: dziennikarz medyczny i lekarz pozwala nam na dostarczanie treści najwyższej jakości oraz zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Nasze zaangażowanie w tym zakresie zostało docenione przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, które nadało Redakcji honorowy tytuł Wielkiego Edukatora. Sprawdzona treść data publikacji: 10:30 ten tekst przeczytasz w 5 minut Podczas upałów, zwłaszcza w warunkach urlopowych, chętnie sięgamy po napoje alkoholowe. Pozornie mają nas one schłodzić, jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Co więcej, nawet piwo w gorący dzień może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia. Dlaczego? W rozmowie z Medonetem wyjaśnia kardiolog dr hab. Bartosz Hudzik. Sergio Photone / Shutterstock Specjaliści stanowczo odradzają picie alkoholu podczas upalnych dni. Dla niektórych osób może to być szczególnie niebezpieczne Jeśli jednak, mimo zaleceń, nie chcemy rezygnować z konsumpcji w takich warunkach, warto zastosować się do kilku istotnych zasad Kluczową kwestią jest to, co pijemy i o jakiej porze sięgamy po alkohol Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onet. Jest kardiologiem i specjalistą chorób wewnętrznych. A także pracownikiem: III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu Zakładu Profilaktyki Chorób Sercowo-Naczyniowych w Bytomiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach Agnieszka Mazur-Puchała, Medonet: Jest coraz cieplej, Polacy odpoczywają na urlopach, a to oznacza, że wielu rodaków sięga po alkohol. Czy przy wysokich temperaturach to bezpieczne dla zdrowia? Dr hab. Bartosz Hudzik, kardiolog: Zacznijmy może od tego, że już samo przebywanie na zewnątrz w takich warunkach pogodowych może być szkodliwe dla ludzkiego organizmu. Niezależnie od tego, czy jednocześnie spożywamy alkohol, czy też nie. Długotrwała ekspozycja na wysoką temperaturę może powodować poważne, a czasem też zagrażające życiu, negatywne skutki. Długotrwała ekspozycja na wysoką temperaturę prowadzi do zachwiania bilansu cieplnego organizmu. W formie łagodnej jest to wyczerpanie cieplne, a gdy nadal nie schodzimy ze słońca, narażamy się na udar cieplny. A ten, w skrajnych przypadkach, prowadzi do zgonu. Na udar cieplny bardziej narażone są właśnie osoby spożywające alkohol w upalny dzień. wzmożona potliwość zmęczenie zimna, blada i wilgotna skóra szybkie, ale słabo wyczuwalne tętno nudności lub wymioty zasłabnięcia Co jest tak złego w połączeniu alkoholu i ostrego słońca? W jaki sposób sobie wtedy szkodzimy? Kiedy do wysokiej temperatury dołączymy też alkohol, nasila się szkodliwe działanie takich ekstremalnych warunków atmosferycznych. Sam upał powoduje odwodnienie, zaburzenia elektrolitowe, może też wywoływać zawroty i bóle głowy. A alkohol te dolegliwości potęguje. Alkohol działa na podwzgórze – to ośrodek w mózgu, który jest odpowiedzialny za termoregulację. To on kontroluje temperaturę ciała. Dodatkowo alkohol hamuje też wydzielanie wazopresyny, czyli hormonu biorącego udział w regulowaniu gospodarki wodnej organizmu. Ponadto alkohol prowadzi też do rozszerzania się naczyń krwionośnych. Spożywając napoje z procentami, tracimy duże ilości wody. Gdy jest to połączone z wysoką temperaturą na zewnątrz, zwiększa się też utrata potasu wraz z moczem i potem. Przyjmuje się, że spożycie 1 g alkoholu powoduje zwiększenie produkcji moczu o 10 ml. Im więcej alkoholu przyjmiemy, tym mocniej się odwodnimy. To wszystko sprawia, że mogą się u nas pojawić spadki ciśnienia tętniczego krwi czy zaburzenia rytmu serca spowodowane odwodnieniem i zaburzeniami elektrolitowymi. Oprócz tych bezpośrednich skutków narażamy się też na pośrednie zagrożenia. Choćby takie, że alkohol w lecie często bywa spożywany nad wodą, stanowiąc kolejny czynnik, który może przyczynić się do zagrożenia zdrowia i życia. Amerykańskie CDC szacuje, że mniej więcej 50 proc. niekorzystnych zdarzeń nad zbiornikami wodnymi u starszej młodzieży i osób dorosłych spowodowana jest spożyciem alkoholu. O tym też trzeba pamiętać. Alkohol może zmniejszać zahamowania, niekorzystnie wpływać na zdolność do oceny sytuacji i na koordynację ruchową. Po spożyciu możemy podejmować działania ryzykowne, co nad wodą prowadzić może do tragedii. bóle i zawroty głowy nudności i wymioty ogólne osłabienie wzrost temperatury ciała (> 39 st. C, czasami > 41 st. C) zaburzenia psychiczne utrata przytomności drgawki Skóra osoby z wyczerpaniem cieplnym bywa blada, chłodna i spocona, natomiast w udarze cieplnym skóra jest z reguły gorąca i czerwona. Czy są takie grupy osób, dla których picie alkoholu w takich warunkach jest szczególnie niebezpieczne? Przy wysokich temperaturach picie alkoholu niezależnie od stanu zdrowia nie jest wskazane. Z kolei istotnym przeciwwskazaniem do spożywania alkoholu podczas upałów jest na przykład wiek. Szczególną ostrożność i umiar w piciu alkoholu zachować powinny osoby starsze, ale też otyłe, z cukrzycą czy z chorobami układu sercowo-naczyniowego. niedostateczne spożycie wody i elektrolitów nadmierny wysiłek fizyczny, ćwiczenia, praca przy wysokiej temperaturze otoczenia brak protekcji przeciwsłonecznej eksponowanych części ciała leki hamujące wydzielanie potu (atropina, leki przeciwhistaminowe), leki moczopędne nadużywanie alkoholu starszy wiek otyłość choroby układu krążenia cukrzyca Trudno jest liczyć, że Polacy całkowicie zrezygnują teraz ze spożywania alkoholu. Jak powinni pić, żeby zminimalizować ryzyko negatywnych skutków zdrowotnych? I który alkohol będzie bezpieczniejszym wyborem? Jeśli ktoś jednak chce spożywać alkohol w czasie upałów, to powinien przede wszystkim pamiętać o prawidłowym nawodnieniu organizmu. W warunkach umiarkowanego ciepła, czyli z temperaturą na poziomie 20 – 25 st. C, zdrowy człowiek powinien spożywać ok. 2 – 2,5 l płynów niealkoholowych. Najlepiej wody mineralnej. Może być ona z dodatkiem cytryny, żeby była dodatkowym źródłem witaminy C, można też do niej dosypać odrobinę soli kuchennej, w celu uzupełnienia straty sodu. Gdy temperatura robi się wyższa, zwiększa się u nas utrata wody wraz z poceniem. W takich warunkach, jakie mamy obecnie, powinniśmy przyjmować od 2,5 do 3 l płynów. Jeśli do tego spożywamy też alkohol, zawsze powinniśmy uzupełnić go dodatkową szklanką wody, żeby uzupełnić te dodatkowe niedobory. I róbmy to niezależnie od tego, czy pijemy wino, piwo czy drinki. Zalecam, żeby w czasie upału unikać alkoholu, a jeśli to nie wchodzi w grę, to by jednak sięgać po napoje niskoprocentowe. Ale tutaj też trzeba pamiętać o umiarze. Zwłaszcza że piwo czy wino spożywane w większych ilościach będzie miało taką samą zawartość alkoholu, jak alkohole wysokoprocentowe. Alternatywnie można sięgnąć po drinki, ale tu też trzeba zachować rozsądek. Zawierają one dużo glukozy, a ta ma właściwości odwadniające. Jeśli chodzi o najlepszą porę na ewentualne spożywanie alkoholu, to jednak jest to wieczór. Nawet gdy temperatura wynosi wtedy 28 st. C, to nie jesteśmy już wystawieni na działanie promieni słonecznych. A to oznacza, że wieczorny upał wpływa na nas mniej negatywnie niż ten w ciągu dnia. Ale nawet wieczorem zalecam jednak umiar, a najlepiej po prostu szklankę zimnej wody mineralnej z cytryną i odrobiną mięty. Zachowanie umiaru w ilości spożywanego alkoholu! Odpowiednie nawodnienie organizmu (zwiększenie ilości spożywanych płynów niealkoholowych do 2,5- 3 litrów/dobę u osób zdrowych) Preferowanie alkoholów niskoprocentowych Spożywanie alkoholu w godzinach wieczornych (mniejsze nasilenie upałów, niższa temperatura) Zachęcamy do posłuchania najnowszego odcinka podcastu RESET. Tym razem poświęcamy go jednemu ze sposobów na radzenie sobie ze stresem - metodzie TRE. Na czym polega? W jaki sposób uwalnia nas od stresu i traumy? Dla kogo jest przeznaczona, a kto na pewno nie powinien z niej korzystać? O tym w najnowszym odcinku naszego podcastu. ZOBACZ TAKŻE Podczas słonecznej pogody uważaj na cytrusy! Dziewięć sposobów na podkręcenie metabolizmu. Te "dopalacze" naprawdę działają Jak długo alkohol pozostaje w organizmie? alkohol alkohol a zdrowie dieta zdrowa dieta piwo wino wódka Kardiolog zdradza, co je na śniadanie, obiad i kolację. Tak zadbasz o serce Spożywane przez nas produkty mogą zarówno wspomagać pracę serca, jak i stanowić poważne zagrożenie dla jego prawidłowego funkcjonowania. Sharlene Day, kardiolożka... Sandra Kobuszewska Czego nie zje kardiolog? "Czarna lista" produktów. To mocno szkodzi sercu Nie od dziś wiadomo, że to, co jemy, ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Na dietę szczególnie wrażliwe jest ludzkie serce. Gdy nie przestrzegamy... Agnieszka Mazur-Puchała Kardiolog zdradza, jakie jest najlepsze jedzenie dla serca. Tego się nie spodziewasz! Choroby serca to poważny problem zdrowotny i najczęstsza przyczyna zgonów na świecie. Głównym winowajcom jest zła dieta i brak aktywności fizycznej. Co jeść, aby... Hanna Szczygieł Siedem produktów, których unikają kardiolodzy. Podnoszą ciśnienie, bardzo obciążają serce Kardiolodzy także są ludźmi, więc niezdrowe, ale pyszne jedzenie kusi ich tak samo, jak przedstawicieli wszystkich innych grup zawodowych. Różnica polega na tym,... Natalia Szczepanik Kawa, czekolada, wino - jak wpływają na nasze zdrowie? Znany kardiolog odpowiada Wiele osób je uwielbia i nie wyobraża sobie bez nich życia. Filiżanka kawy, kieliszek czerwonego wina, tabliczka czekolady – to rzeczy, które bezsprzecznie... Beata Michalik "Alkohole" bez procentów są coraz popularniejsze, ale czy zdrowsze? Piwo, wino, szampan, cydr, likier, a nawet koniak, whisky i wódka. Bez alkoholu można dziś przyrządzić każdy "alkohol". Sklepowe półki pod ciężarem trunków... Paulina Wójtowicz Wino z winogron - właściwości i wpływ na zdrowie. Ile kalorii ma wino? Wino przeszło liczne badania, które wykazały różne powiązania między poprawą jakości życia a jego spożyciem. W starożytności, ze względu na niedobór wody, wino... Adrian Jurewicz Cztery napoje, których nie znosi twoja wątroba. Bardzo dają jej popalić Dobra kondycja wątroby ma kluczowe znaczenie dla zdrowia całego organizmu. Choć zwykle nie poświęcamy mu zbyt wiele uwagi, organ ten jest niezbędny do tego, aby... Agnieszka Mazur-Puchała Fatalny skutek uboczny picia alkoholu. Cierpi nie tylko wątroba Kac to najmniejszy problem, jeśli chodzi o picie alkoholu. Okazuje się, że niesie on za sobą szereg zagrożeń dla naszego zdrowia i samopoczucia. Najnowsze badania... Joanna Murawska Co się dzieje z twoim cholesterolem, kiedy pijesz piwo? Piwo wytwarzane jest przeważnie z drożdży, chmielu i słodu, a dzięki tym surowcom w jego składzie znajdziemy witaminy, minerały, antyoksydanty i fitosterole. W... Marlena Kostyńska
O ile wybierając piwo 0%, masz pewność, że wsiądziesz za kółko, to przy stężeniu Czy komukolwiek wino kojarzy się z negatywnymi skutkami zdrowotnymi? Mocne trunki, ale też piwo, wiążemy z chorobami serca, skutkami dotykającymi układu pokarmowego czy nerwowego. Jednak wino też nie jest bez... winy. Potwierdzają to wyniki badań. Zobacz film: "Wino szkodzi na skórę. Zobacz, dlaczego" spis treści 1. Wino i jego wpływ na serce 2. Otyłość, cukrzyca, insulinooporność kontra picie wina 3. Każdy alkohol może prowadzić do marskości wątroby 4. Wino zwiększa ryzyko nowotworów rozwiń 1. Wino i jego wpływ na serce Najczęściej powtarzanym mitem jest prawdopodobnie ten dotyczący dobroczynnego wpływu wina na układ sercowo-naczyniowy. Obniża ciśnienie krwi, a dzięki zawartości polifenoli chroni przed zawałem serca. Czy na pewno? W 2021 roku na łamach "European Heart Journal" ukazały się wyniki badań jednoznacznie wskazujące, że regularne picie nawet niewielkich ilości napojów alkoholowych zwiększa aż o 16 proc. ryzyko wystąpienia migotania przedsionków. Co więcej, może ono przebiegać bezobjawowo. To znaczy, że już jedna lampka wina dziennie może prowadzić do wystąpienia niemiarowego rytmu serca. To bardzo groźny stan, który zwiększa ryzyko prowadzącego do trwałej niepełnosprawności, a nawet udaru niedokrwiennego mózgu. 2. Otyłość, cukrzyca, insulinooporność kontra picie wina - Wino wytrawne ma taką zaletę, że zawiera polifenole, czyli silne antyoksydanty – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyczka kliniczna dr n. o zdrowiu Hanna Stolińska. Podkreśla zarazem, że niestety chętnie sięgamy zwłaszcza po wino białe lub drinki na bazie wina. W nich próżno szukać jakichkolwiek walorów. - Często jest to musujące, słodkie wino, do którego dolewamy dodatki, tworząc drinki. To jest bomba cukru – mówi ekspertka. Dietetyczka podkreśla, że cukier sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej w organizmie, w tym także szczególnie groźnego tłuszczu trzewnego, który widoczny jest w postaci oponki na brzuchu. 175 ml białego wina ma aż 160 kcal! U osób z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej słodkie trunki niebezpiecznie podnoszą poziom glukozy we krwi – wystarczy jedna lampka wina. Alcohol Health Alliance UK składająca się z 50 organizacji pozarządowych sprawdziła, jak wygląda zawartość cukru w winach. Co się okazało? W przypadku niektórych z dostępnych na sklepowych półkach wystarczą dwa kieliszki, by wypełnić dzienny limit spożycia cukru! Dla diabetyków i innych osób z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej szczególnie groźne są białe wina (Pixabay) - Cukier jest prozapalny dla organizmu, a w dodatku trzustka musi intensywnie pracować przez długi czas, bo drinki często pijemy przez wiele godzin. Co to oznacza? Non stop wyrzut insuliny. Wątroba z kolei skupia się na trawieniu alkoholu, bo jest to trucizna, którą ten organ chce szybko zmetabolizować. A to skutkuje zwiększonym odkładaniem się tłuszczu z pokarmu – ostrzega dr Stolińska. 3. Każdy alkohol może prowadzić do marskości wątroby Badania European Association for the Study of the Liver z 2015 roku ujawniły, że już jeden lub dwa drinki dziennie można powiązać z podwyższonym o ponad 11 proc. ryzykiem rozwoju chorób wątroby, w tym nawet marskości. Na cenzurowanym znajduje się nie tylko wódka i inne alkohole wysokoprocentowe, ale także piwo, a nawet wino. - Żaden dobry lekarz i dietetyk nie powinien powiedzieć, że jest choćby minimalna dawka alkoholu dobra dla organizmu. WHO mówi, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Choć przyjmuje się, że dla mężczyzny to są dwa kieliszki, a dla kobiety jeden, ale ja wolałabym się nie podpisywać pod zalecaniem alkoholu – mówi stanowczo dietetyczka kliniczna. 4. Wino zwiększa ryzyko nowotworów Liczne badania, w tym amerykańska publikacja "Alcohol and cancer. Cancer Research" dowodzą, że spożywanie alkoholu można powiązać z wieloma typami nowotworów – w tym jamy ustnej czy przełyku, żołądka oraz jelita grubego czy nawet prostaty lub piersi. Wystarczy jeden lub dwa drinki dziennie – niezależnie od tego, czy sięgasz po wino czy wódkę. Na łamach "Annals of Epidemiology" badacze przekonują, że w przypadku raka piersi to ryzyko związane z niewielką ilością alkoholu może wzrastać nawet o 30 do 50 proc.! - Alkohol jest toksyną, więc to naturalne, że gdy wprowadzamy alkohol do przewodu pokarmowego i on w pierwszej kolejności ląduje w przełyku i żołądku, jest tam w największym stężeniu, to rzeczywiście powoduje uszkodzenie śluzówki i może wywoływać owrzodzenia i stany zapalne. A każde z nich może doprowadzić do tworzenia się komórek nowotworowych w żołądku czy jelitach – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie kardiolog, internista, ordynator oddziału szpitala w Tarnowskich Górach, dr Beata Poprawa. Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Rekomendowane przez naszych ekspertów polecamyHepatotoksyczność. Działaniem niepożądanym wielu leków jest uszkodzenie wątroby. W połączeniu z alkoholem, który także przyczynia się do rozwoju niewydolności tego organu, działanie to przybiera na sile. Taki efekt mogą dawać m.in.: paracetamol, leflunomid, metotreksat, rifampicyna, retinoidy.